Reeter (śp.)

zrzeszony zabójca z Miasta-Państwa

Bio:

1. Kim był bohater, zanim trafił na Królową Hebanowego Wybrzeża?

Alryańczyk Reeter urodził się na samym dnie społecznym Miasta-Państwa Niezwyciężonego Suwerena. Jego dzieciństwo bardziej przypominało żywot skorupiaka wędrującego po dokach i wykradającego złowione ryby z wyładowywanych z kutrów koszy. Potem znalazł stary magazyn, w którym zbierali się członkowie Gildii, zrzeszającej morderców z całych Dzikich Krajów. Reeter najpierw jadł okruchy i resztki zupy, które po sobie pozostawiali. W zamian siekał rzepy, czyścił i cerował ich ubrania, zbierał też siniaki od chcących zagłuszyć wspomnienia alkoholem mężczyzn. Kiedy był już prawie dorosły, jeden z nich nauczył go walczyć rękami, stopami i zębami. Nim mineły dwie wiosny nauczył go zabijać. Później, namówił pozostałych, aby przyjęli go do Gildii.

O samej Gildii: Dawny mentor Reetera był uczniem iluzjonisty odrzuconym przez mistrza. Niesiony gniewem zabił swojego nauczyciela i wrzucił jego ciało do pieca w miejskiej łaźni w Tarantis. Służba jednak odnalazła kości i po zidentyfikowaniu ich przez miejscowego zaklinacza zaczęli poszukiwać niedoszłego czarodzieja. Ten został przygarnięty przez wegetującą w starych magazynach rozrzuconych po dokach Miasta-Państwa grupę podobnych mu wyrzutków i razem założyli organizację zabójców, znaną po prostu jako Gildia.

2. Co sprawiło, że dołączył do załogi?

Podczas realizowania kontraktu w okolicach Tarantis, Reeter został schwytany przez zdziczałe plemię halflińskich handlarzy niewolników, które po kilku dniach tortur sprzedało go na handlową galerę, złupioną przez K. D. Rapisa. Spośród niewolników, którzy tego dnia dołączeli do pirackiej załogi żyje już tylko Reeter.

3. Co motywuje go podczas wędrówki w nieznane?

Morderca święcie wierzy, że ma obowiązek spłacić dług wobec kapitana i jego rodziny, w tym wypadku, jego córki Bellit. Czy to na pokładzie statku, czy w ciemnych zaułkach portu, Reeter zawsze był cieniem, najpierw ojca, a potem córki. Od kiedy został członkiem załogi, uważnie wypatruje wszystkich, którzy mogliby potencjalnie zagrozić życiu rodziny człowieka, który ocalił jego życie, a następnie skrupulatnie likwiduje zagrożenie. Reeter będzie starał się znaleźć Bellit, bądź upewnić się, że nie żyje.

Osobowość

Personality: I’m strictly following my own sense of duty.

Personality: I don’t care what people around me want to accomplish, but I’d help them if that can produce some kind of benefits for myself.

Ideal: Live another day. My friends and responsibilities doesn’t matter when compared to chance to survive deadly fate.

Bond: I owe K. D. Rapis’ my own life, which means that I’ve got to pay off debt to his family.

Flaw: I absolutely hate halflings, all those little, filthy bastards. Whenever possible, I torture halflings before slaying them.

Reeter (śp.)

[D&D 5] Wieczni Wojownicy clutterbane_1 clutterbane_1